wtorek, 26 grudnia 2006

Drugie życie biednych bombek

Zapomniałam się pochwalić moimi bombkami. Podarowałam drugie życie biednym, niechcianym i zapomnianym bombeczkom. Kiedyś, gdy byłam dzieckiem, bombki te lśniły kolorami i nowością. Niestety, upływ czasu sprawił, że kolory wyblakły, brokat zaczął się z nich osypywać i nikomu już nie przyszło do głowy, żeby takie straszydła wieszać na choince. Leżały sobie spokojnie w pudłach na poddaszu i czekały, aż ktoś je wyrzuci.
Biedne bombki wyglądają tak:


Bombki dokładnie umyłam, nie mógł zostać na nich nawet fragment farby, bo po jakimś czasie kolor zacząłby przebijać się przez warstwy farby akrylowej. Następnie zostały zagruntowane:
A później puściłam wodze fantazji i zrobiłam na nich decoupage'owe cuda. Nakleiłam motywy aniołków i dzieciaczków, pomalowałam złota farbą i konturówką, polakierowałam. Teraz bombki cieszą oko:






1 komentarz: