piątek, 29 grudnia 2006

Różany wieszak dla mamy

Skończyłam lakierowanie wieszaka w róże dla mamy. Długo to trwało, bo prawie pół roku, ale nałożenie 35 warstw lakieru wymaga czasu. Do tego doszło żmudne szlifowanie co kilka warstw, żeby wyrównać wszystkie zgrubienia. Ale efekt jest piękny i z wieszaka jestem niezmiernie zadowolona. Czas go zatem pokazać szerszej publiczności:)
Teraz mam zamówienie na stołeczek z tym samym motywem do kompletu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz