czwartek, 22 lutego 2007

Drewniane prawidła

Przed chwilą listonosz przyniósł mi paczkę, a w niej upolowane na allegro stare drewniane prawidła. Dołączą do mojej sporej już kolekcji prawidełek, którym nadałam nowy image za pomocą sztuki decoupage. Uwielbiam patrzeć, jak zniszczona i wydawałoby się nie nadająca się już do użytku rzecz nabiera nowego blasku i cieszy oko.

Za te prawidła zapewne zabiorę się niedługo, tymczasem zrobiłam fotkę jednym z tych, które już dawno przeszły metamorfozę i teraz wiernie służą moim paryskim pantofelkom.
Co do stanu zdrowia, to nadal czuję się paskudnie, mówię głosem Balcerkowa z "Alternatyw" - jednym słowem: żyć, nie umierać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz