poniedziałek, 5 lutego 2007

Indianeczka

Przez przyjazd nowych mebli wczoraj nie mogłam ruszyć rękami ani nogami, tak się w sobotę nanosiłam, naprzestawiałam, nawyrzucałam itp. Okazuje się, że zazwyczaj mamy w domu o wiele za dużo przedmiotów, w dodatku większość z nich nie jest nam potrzebna.

Przez to wszystko nie chciało mi się wyszywać. Dopiero wieczorem córka marnotrawna znowu zasiadła do igły:) Ponieważ zapisując się do projektu Kołderki za jeden uśmiech założyłam sobie, że postaram się przynajmniej raz w miesiącu wyszyć jakiś kwadracik, niezwłocznie zabrałam się do pracy. Zaczęłam haftować wzorek z Indianeczką, na który miałam już dawno ochotę. Niewiele wczoraj zrobiłam, ale może dzisiaj uda mi się skończyć obrazek. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz