piątek, 9 lutego 2007

Kołderki za jeden uśmiech

Od kilku dni mam kryzys twórczy. Nie powstało nic nowego, co mogłabym pokazać. Może w weekend poprawi mi się nastrój i znowu wezmę igłę w palce i coś podłubię.

Póki co chciałabym napisać kilka słów o akcji "Kołderki za jeden uśmiech", bo dostałam sporo maili z pytaniami, na czym to polega.

Całość wygląda następująco: grupa dziewczyn (bardzo spora grupa, liczona w setkach, a niedługo może i w tysiącach) szyje kołderki dla chorych dzieci. Każda robi to, co umie najlepiej - te, które kochają haft krzyżykowy, wyszywają kwadraciki z motywami dziecięcymi, dziewczyny szyjące patchworki dostają później takie kwadraciki i powstaje z nich piękna kołderka. Ponieważ każde dziecko ma ulubionych bohaterów kreskówek i bajek, wcześniej jego rodzice mówią, jakie motywy mogłyby znaleźć się na kołderce.

Standardowy kwadracik musi mieć 25 na 25, wyszyty motyw powinien być nie mniejszy niż 10 cm średnicy, a nie większy niż 20 cm. Takie zoptymalizowane kwadraty najłatwiej wszyć w kołderkę.

Na każdą kołderkę zawsze trwa lista zapisów, kto wyszyje który motyw. W takich zapisach zawsze podany jest termin, do którego należy kwadracik wyszyć i wysłać do koordynującej akcję Tesi. Jeśli ktoś nie czuje się dobrze wyszywając pod presją czasu, może spokojnie wyszywać sobie takie motywy, jakie mu tylko przyjdą do głowy, a później przekazać je na akcję jako kwadraty zapasowe.

Dzisiaj z radością zobaczyłam, ze jeden z moich zapasowych kwadracików trafił już na kołderkę ze zwierzątkami. Nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę gotowe patchworkowe cudo, które powędruje do małego chłopca:) Tak wyglądał ten delfinek jeszcze u mnie w domu:

Wyczerpujące informacje o akcji znajdziecie tutaj:
i tutaj:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz