czwartek, 1 lutego 2007

Zielono mi...

Mam w tej chwili "na warsztacie" trzy duże robótki. Praca nad nimi wygląda tak,że codziennie, w zależności od nastroju, biorę się za jedną z nich. Cieszę się,że wszystkie trzy obrazki są zróżnicowane kolorystycznie - dama cała w błękitach, widoczek Claytona zielony, zaś w ikonie dominują brązy. Dzięki temu mogę otaczać się co wieczór takim kolorem, na który mam największą ochotę.

Wczorajsza plucha sprawiła, że zabrałam się za tworzenie soczystej letniej zieleni w okręgu Claytona. Powstaje on już dość długo, jest mi wstyd, że nie mogę po prostu przysiąść i go skończyć, ale takie jest życie:) Stale brak mi na wszystko czasu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz