czwartek, 15 marca 2007

Fiołkowa torebka

Kupiłam niedawno w ciuchlandzie satynową powłoczkę na poduszkę. Gdy tylko wpadła mi w ręce, od razu widziałam oczami wyobraźni torebkę z tego materiału - wieczorową, pięknie wyszytą, elegancką. Uwielbiam takie odcienie, więc bez wahania przygarnęłam tę poszewkę. Wycięłam odpowiedni prostokąt na torebeczkę, wyszyłam motyw, dodałam cekiny i... utknęłam. Dziewczyny szyjące torebki (a zagląda tu Was kilka:)), proszę o radę - czym Wy je usztywniacie? Na zdjęciu, które widzicie, do niepozszywanej jeszcze torebeczki wepchnęłam taką płaską gąbkę, w jaką pakuje się części od komputerów, ale jakoś mi to nie pasuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz