czwartek, 15 marca 2007

Nieoczekiwane prezenty

Mówi się, że najlepsze prezenty to te całkowicie nieoczekiwane. Dziś dostałam taki prezent. Wracałam sobie spokojnie z przerwy obiadowej w pracy, szczęśliwa, bo najedzona, w dodatku w planach miałam jeszcze zjedzenie kawowego deseru, gdy pan recepcjonista z mojej firmy powiedział, że czeka na mnie przesyłka i podał mi grubawą kopertkę. Zajrzałam do środka i zobaczyłam to:

W kopercie były dwie książki napisane przez Beatę Pawlikowską, która najwyraźniej chciała mi podziękować za afrykańską pisankę. Zrobiło mi się bardzo, bardzo miło:)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz