poniedziałek, 21 maja 2007

Kolejny Puchatek

Tak mi się spodobało wyszywanie Kubusia Puchatka, że zamiast pracować nad manekinami, które zgłosiłam do konkursu, wzięłam się za kolejny obrazek z kubusiowej serii. Tym razem powstanie wdzięczny, gdyby nie jego gabaryty, to niemal roztańczony miś z bukietem kwiatków i pszczółką uganiającą się wokół kwiatuszków.
Cudownie mieć urlop... Siedzę sobie teraz na tarasie, z laptopem na kolanach, obok robótka, na podusi zmęczona upałem kocia:)))) Za chwilę wracam do haftowania, a gdy mi się znudzi haftowanie, to sięgnę po jedną z książek, które kupiłam w sobotę na Międzynarodowych Targach Książki:) Żyć nie umierać:P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz