wtorek, 15 maja 2007

Ukwiecony balkon

Posadziłam dziś mnóstwo kwiatów na tarasie. Czas najwyższy, bo wyglądał już od dawna smutnie i łyso. Po prostu brakowało mi czasu na pójście do sklepu ogrodniczego, zakup ziemi i zdecydowanie się na jakieś konkretne kwiaty. Ale teraz już sobie rosną.

Surfinie wesoło mrugają do słońca:

Lawenda i astry w jednym koszyku (mam nadzieję, ze się nie pokłócą):
A tu zmęczony starszy asystent do spraw roznoszenia ziemi ogrodniczej po całym mieszkaniu:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz