sobota, 2 czerwca 2007

Ciągle pada...

... a ja siedzę i wyszywam obrazeczek:) Jeszcze jeden Kubuś Puchatek nie jest skończony, a ja zabrałam się dziś za kolejnego. Zgłosiłam się bowiem do akcji "Stumilowy las" na forum kołderkowym i mam za zadanie wyszyć Kubusia zaskoczonego faktem, że na głowie przysiadła mu śliczna zielona żabka:)
Jak widzicie, ułatwiam sobie wyszywanie, zaznaczając znikającym flamastrem granice poszczególnych odcieni. Ma to swoje dobre strony - nie muszę co chwila spoglądać na wzór, tylko śmigam igiełką. Niestety, flamaster miał znikać po 24 godzinach, a okazało się, że linia wzoru nie wytrzymuje nawet 90 minut, tylko blednie, blednie i rozpływa się w nicość. Muszę więc wyszywać szybko:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz