poniedziałek, 11 czerwca 2007

Różana baletnica

Popełniłam ostatnio takie oto cudo:) Sukieneczka inspirowana jest strojami wróżek ze "Śpiącej Królewny", ale to raczej swobodna wariacja na temat niż dokładna kopia kostiumu baletowego. Chodziło mi raczej o zgłębienie sztuki szycia tutu (czyli baletowego stroju), cięcia straszliwie sztywnego tiulu (tiul na tutu tnie się w specjalny sposób, składając go w harmonijkę i odpowiednio nacinając), ozdabiania dekoltu niż o sam kostium. Teraz podstawy szycia tych sukieneczek mam już w małym palcu, więc może niedługo powstaną kolejne. Co ciekawe, tiul kupowałam z myślą o szyciu czegoś zupełnie innego, a wyszło ubranko dla chudzielców...:) 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz