wtorek, 10 lipca 2007

Stoi na stacji lokomotywa...

A nawet trzy lokomotywy. To prezent dla mojego boskiego braciszka - ogromnego fana parowych lokomotyw oraz pociągów wszelkiej maści. Jako mały chłopiec zapowiadał, że zostanie kolejarzem, niestety nic z tych planów nie wyszło, ale wiem, że ogromnym marzeniem Krzyśka wciąż jest choć raz poprowadzić pociąg. Zrobiłam dla niego te trzy ciuchcie z "Haftów Polskich":)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz