poniedziałek, 16 lipca 2007

Zakładka do książki

Ostatnio straszliwie zaniedbałam robótkowanie. Nie mam na nic czasu, to straszne. Biegam jak szalona tu i ówdzie, załatwiam tysiąc spraw i mam już lekko dosyć. Ale, ale, w sobotę moja koleżanka wyciągnęła mnie na Dworzec Gdański, gdzie zatrzymał się Orient Express. Coś niesamowitego! Chyba muszę zacząć odkładać fundusze na przejazd takim pociągiem:)

Ponieważ jako zakładek do książek używam różnych rzeczy - paragonów, pocztówek, patyczków po lodach i wszystkiego, co mi w ręce wpadnie, postanowiłam zrobić sobie profesjonalną, ładną zakładkę. Wybrałam lawendowy wzorek, wyszukałam strzępek kanwy, który normalnie do niczego by mi się nie przydał i zaczęłam wyszywanie. Wzorek jest uroczy, prosty, tak prosty, ze powinnam go wyszyć w 1,5 godziny, a ja brałam się za niego przez cały weekend i jeszcze nie skończyłam. A jak już skończę, będzie mnie czekało montowanie tej zakładki, więc pewnie się zejdzie...:) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz