środa, 29 sierpnia 2007

Baryłeczka miodku

Jak zapowiadałam, tak też i zrobiłam. Wzięłam się do roboty! Ponieważ jednak do szewskiej pasji doprowadza mnie wykańczanie haftu z Hawajką - jej spódniczka to niezliczone, falujące linie i muszę się przełamać, żeby wreszcie zrobić tych kilka ściegów igłą - postawiłam na żółte i puchate, czyli Puchatka z baryłką miodku. Oto, co na razie wyłania się z obrazka:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz