poniedziałek, 20 sierpnia 2007

Czerwony kwiat

Ostatnio strasznie wolno idzie mi wyszywanie. Dawno już nie byłam tak zabiegana jak teraz, a wszystko mi mówi, że to dopiero przedsmak wiecznego braku czasu i bieganiny. No cóż, może jakoś to ogarnę albo jeszcze bardziej zmobilizuję się do zwiększonego tempa:) Tym bardziej, ze naprawdę brakuje mi spokojnych chwil z igła, kolorową mulinką i jakimś ładnym obrazeczkiem.

Powoli bo powoli, ale z kanwy wyłania się Hawajka. Ma czarne włoski i purpurowy kwiat we włosach. Jeszcze troszkę cierpliwości moi mili państwo, na pewno skończę ten obrazek na dniach i będziecie mogli podziwiać dziewuszkę w pełnej krasie:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz