niedziela, 26 sierpnia 2007

Emilka - baletnica

Ogłaszam koniec lenistwa. Odpoczęłam trochę od robótek i znowu nabrałam ochoty na wyszywanie i inne przyjemne czynności. A że najwyraźniej idzie już jesień, to wieczorami człowiek będzie siedział grzecznie w domu i oddawał się ulubionym zajęciom:)

Póki co, przedstawiam moją nową lokatorkę. Oto primabalerina Emilie z New York City Ballet - Tonner Doll. Przeleżała trochę biedulka u celników w niewoli, ale zapłaciłam za nią ogromny haracz i wykupiłam tancereczkę... 

Ma rewelacyjne ubranko, ale w największy zachwyt wprawiły mnie jej pointy - to doskonała miniatura prawdziwych, "dorosłych" baletek. Usztywniony czubek i podeszwa, troczki, wszystkie szwy jak w prawdziwych pointach. Cudo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz