niedziela, 16 września 2007

Przedstawienie czas zacząć...

Palec już wygojony, zrobiłam sobie jeszcze peeling dłoni i nawet śladu nie ma po skaleczeniu. A skoro "paluszek i główka" już nie mogły być dalszą wymówką, wypadało zasiąść do tamborka i skończyć haft. W ogóle zauważyłam, że ostatnio strasznie dużo obrazków pozaczynałam i leżą w szufladzie komody, czekając na lepsze czasy. Wiem, że sukcesywnie będę je kończyła, ale na razie muszę jeszcze uporać się z terminowymi kwadracikami na Kołderki za jeden uśmiech.

Primabalerina już jest gotowa, skończona, wyprana, wygotowana i uprasowana. Oto jak się prezentuje:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz