piątek, 23 listopada 2007

Włoski Mikołaj

Mój brat wrócił dziś ze słonecznej Italii. I zgadnijcie co mi przywiózł z krainy gazetkami decoupage'owymi płynącej? Oczywiście że kilka wspaniałych tytułów. Kilka to mało powiedziane, przywiózł mi jakieś 5 kg gazet na temat decoupage'u:))) Czego w nich nie ma - papiery, różne techniki, kursy, pomysły, propozycje. To, co widzicie na zdjęciu, to nic, cały dywan w mojej sypialni jest w tej chwili zarzucony różnymi pisemkami:) Ale nic dziwnego, cytując braciszka: "Tych twoich gazetek tam nikt nie kupuje, ulice nimi wykładają i za darmo dają...". Tak zareagował na pochwałę, że dokładnie zrealizował zamówienie siostry:) Jak to faceci...:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz