niedziela, 16 grudnia 2007

Pierwszy pocałunek

Posiedziałam dziś trochę nad tamborkiem i udało mi się skończyć obrazek z kochankami Klimta. Chciałabym zrobić pozostałe z tej serii, ale obawiam się, że do chwili otwarcia wystawy będę starała się raczej dopracować te hafty, które kiedyś rozpoczęłam i leżą do dziś rozgrzebane. Zrobiłam sobie przegląd tych rozpoczętych robótek i jestem przerażona swoją niesystematycznością.

Ale tak czy inaczej Klimt wyszedł ładny, prawda? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz