sobota, 29 grudnia 2007

Praca wre...

Spodobało mi się haftowanie Złotego Pawilonu i prace nad nim idą pełną parą. Codziennie wieczorkiem siadam sobie przy ulubionym serialu na DVD (wymiennie albo "Chirurdzy" albo "Dr House" - nie ma to jak medyczne perypetie bohaterów plus tamborek) i wyszywam. Wczoraj zauważyłam jednak, że popełniłam mały błąd przy wyszywaniu ciemnobrązową nitką kawałka dachu - muszę to wypruć, gdyż proporcje obrazka będą zaburzone, jeśli to zostawię tak, jak jest. Ale i tak jestem bardzo zadowolona z postępu prac.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz