poniedziałek, 7 stycznia 2008

Irlandzkie legendy

Jeszcze w listopadzie zrobiłam sobie prezent i zamówiłam ślicznego rudzielca do mojej kolekcji. Rudzielec w końcu do mnie dotarł - brawa dla Poczty Polskiej!!! Wiele przesyłek ze Stanów ma numer, który umożliwia śledzenie, gdzie nasza paczka się znajduje. Ta moja do Polski przybyła już dwa dni po jej nadaniu w USA. Przybyła i... ślad po niej zniknął. Przeleżała w magazynie pocztowym bardzo długo, przez cały grudzień. Tak więc paczka PRIORYTETOWA szła do mnie prawie półtora miesiąca, z czego 95% czasu spędziła w Polsce. Jeszcze raz gratuluję pocztowcom świetnej organizacji!!!

A tak wygląda ten mój kolekcjonerski prezent. Oto Księżniczka Irlandii. Nigdy nie miałam lalki z taką ilością rudych loków:)))
A tak wygląda w towarzystwie:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz