czwartek, 3 stycznia 2008

Lawenda rośnie w oczach

Oczywiście rośnie sobie tylko na kanwie. Do końca tego tygodnia chciałabym skończyć ten obrazek, mam ambitne plany dokończyć także chiński widoczek. Wszystko wynika z pośpiechu przedwystawowego:)

Nie wiem, co z tych moich planów wyjdzie, bo chyba przeziębiłam się w Sylwestra, w kościach mnie łamie, mam gorączkę i ledwo żyję. Zobaczymy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz