piątek, 22 lutego 2008

Sen nocy letniej

Po długich wędrówkach po gajach, borach i lasach dotarła do mnie baletnica - Titania ze "Snu nocy letniej". Przyjechała owinięta ciasno w gazetę i pognieciona jak nieboskie stworzenie. Bałam się, że jej tiulowe tutu nie rozprostuje się, a bałabym się prać taką delikatną, baletową sukieneczkę. Wstawiłam zatem lalkę na pół godziny do zaparowanej łazienki i jest jak nowa.

To już przedostatnia baletnica z serii Classic Ballet. Brakuje mi jeszcze jednej, ale może i ona niebawem dołączy do mojego corps de ballet

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz