sobota, 9 lutego 2008

Wodne odbicie świątyni

Ponieważ skończyłam dwa zaległe obrazki, najwyższa pora była wziąć się za kolejny, rozpoczęty całkiem niedawno. "Golden Pavillon" wyszywa mi się bardzo dobrze, schemat nie jest trudny, zaś kolorystyka obrazeczka wprost koi oczy, dlatego chętnie do niego zasiadam. Pewnie zejdzie mi się jeszcze kilka wieczorów na wykańczaniu tego dzieła, ale już teraz efekt bardzo mi się podoba. Nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła rozpocząć kolejne wyszywanki, gdyż dostałam niedawno z Anglii kolejne wzorki Heritage i aż mnie kusi, żeby któryś z nich wyhaftować:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz