niedziela, 16 marca 2008

Ciężki sprzęt na drodze

Od kilku dni nic nie robię, tylko mozolnie wyszywam ciężarówkę. Czas ucieka, termin oddania kwadracika już niemal minął, a ja jeszcze go nie skończyłam. Nie ukrywam, że ten wzór to wyjątkowo trudna sztuka - łączenie kolorów, dodatki w postaci metalizowanych nici, którymi nie lubię haftować, co kilka krzyżyków zmiana odcienia. Gdyby to był mój prywatny obrazek, pewnie dawno leżałby w kącie, ale na ten czeka chory chłopiec, więc tylko zaciskam zęby i dłubię w kanwie, dłubię...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz