wtorek, 29 lipca 2008

Naturalne mydło

Dawno nie pisałam nic o naturalnych, przygotowywanych w domu kosmetykach. A ostatnio zrobiłam naturalne, lawendowe mydełko. Leży sobie teraz przy umywalce i miło pachnie. Imieninowi goście mówili, że zastanawiali się, czy to na pewno mydło, ale gdy już umyli nim dłonie, przestali się dziwić. Jak zrobić takie mydełko? Nic prostszego. Potrzebujemy:

- resztki mydła bądź mydło Biały Jeleń starte na tarce o grubych oczkach

- eteryczny olejek lawendowy

- kwiat lawendy

- barwniki spożywcze

- foremkę na mydło (u mnie jest to opakowanie po paprykarzu sojowym ;) 
Mydło topimy w kąpieli wodnej, czyli do większego garnka wlewamy wodę, w to wstawiamy mniejsze naczynie i w tym małym naczyniu topimy mydło. Nigdy, przenigdy nie topcie mydła bezpośrednio na ogniu. W najlepszym wypadku ryzykujecie przypalenie. Od razu ostrzegam, ze mydło topi się straszliwie długo. Można dolać trochę wody, ale i tak ten proces trwa i trwa. Ja go przyspieszyłam wkładając pojemniczek z "podtopionym" już mydłem do mikrofali na małą moc, jednak trzeba pilnować przez szybkę, bo mikrofalówka ma to do siebie, że zwiększa objętość naszej masy i z naczynia może wyjść mydlany potwór. 
Gdy mydło jest już roztopione, dodajemy barwniki, suszoną lawendę i olejek eteryczny - wszystko na oko. Ma nam po prostu pachnieć, nie być za gęste i za ciemne. Masę przekładamy do pojemniczka, wystudzoną możemy włożyć do lodówki - szybciej zastygnie. Gdy jest już twarde, wyjmujemy i suszymy przez kilka dni na jakiejś kratce, podkładce bądź macie. 
Gotowe mydło prezentuje się tak:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz