poniedziałek, 8 grudnia 2008

Brzozowy gaj

Nie myślcie, że skoro nie pisze tu nic nowego, to leniuchuję. Otóż nie, igiełka śmiga mi jak szalona, bowiem wyszywam obraz z brzozami, który zamówiła u mnie koleżanka. A ponieważ dobrze byłoby, gdyby oprawione już dzieło zawisło na ścianie jeszcze przed świętami... to sami wiecie :) Na razie udało mi się wydłubać taki zarys widoku:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz