czwartek, 26 lutego 2009

Gdy nie ma zamienników kolorystycznych...

Dzisiaj pokażę Wam fajny patent, jak poradzić sobie z zamiennikami kolorystycznymi w przypadku, gdy brakuje nam jakiegoś odcienia droższej muliny, zaś tańsza nie oferuje w swojej palecie identycznego koloru. Sposób jest banalnie prosty, a niezwykle przydatny!
Za najlepszy przykład posłuży nam łososiowy odcień muliny DMC - 352, zamiast której chciałam użyć naszej polskiej Ariadny. Niestety, jak widzicie, ani mulina 457, ani 459 Ariadny nie są identyczne, jak nasz łososiowy DMC - pierwsza jest zbyt jasna, druga za ciemna i zbyt różowa.
Cały trik polega na tym, aby z palety dostępnych mulin dobrać dwie najbardziej podobne do poszukiwanego odcienia. Gdy już je dobierzemy, wystarczy do haftu dwiema nitkami wziąć jedną pierwszego dobranego odcienia, drugą - drugiego. Jeśli wyszywamy np trzema niteczkami, kolejną dokładamy taką, aby otrzymane potrójne pasmo było jak najbardziej zbliżone do naszego podmienianego koloru.
Cały trik polega na tym, aby z palety dostępnych mulin dobrać dwie najbardziej podobne do poszukiwanego odcienia. Gdy już je dobierzemy, wystarczy do haftu dwiema nitkami wziąć jedną pierwszego dobranego odcienia, drugą - drugiego. Jeśli wyszywamy np trzema niteczkami, kolejną dokładamy taką, aby otrzymane potrójne pasmo było jak najbardziej zbliżone do naszego podmienianego koloru.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz