niedziela, 31 sierpnia 2008

Szyjemy poduszkę

Jak to ze mną bywa, rozgrzebałam kolejny projekt:) Tym razem postanowiłam uszyć poduchę z jednym z haftów, który zrobiłam dawno temu. Jak przebiegała praca? Z moją biało-burą asystentką każde zajęcie przebiega zawsze bardzo sprawnie. Najpierw nastąpił wybór haftu na poduszkę. 
Maszyna losująca poszła w ruch i..... jest!!! Oto nasz hafcik.

Następnie wyjęłyśmy z jednej półki wszystkie rudo-brązowo-beżowe tkaniny, jakie były w naszym posiadaniu. Po wstępnej analizie wybór padł na poniższe:

 Jednak czujne oko eksperta szybko odrzuciło część tkanin jako zbyt kolorowe lub niepasujące do motywu indiańskiego ludzika.
 
Zostały tylko dwa materiały, z których powstanie kolejny jasiek do domu.
 A ponieważ oczy same mi się już zamykają, przyszyłam tylko ciemniejsze obramowanie i dwie poziome belki i na dziś koniec.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz