sobota, 30 czerwca 2012

Pracowita dziewczyna

Hej, czytelnicy moi, co porabiacie? Ja dziś zmusiłam się do umycia okien, przearanżowałam też wystrój okna w sypialni i jakoś tak nastrojowo mi się zrobiło. Ogarnęłam tez tyle o ile balkon. Dzięki mojemu bratu, który jest specem od majsterkowania i komputerów, mam już coś fajnego, wiszącego i pluskającego na balkonie - fontannę! Nieco kiczowate toto, ale marzyłam o takim akcencie już od dawna:D I mam. Jaki fajny chłodek daje :DDDD Musze tylko wykombinować jakąś roślinność płożącą się wokół. Byłam dziś w kwiaciarni, ale oprócz bluszczu nie mieli nic ciekawego. Marzy mi się pnąca róża, ale ona raczej nie wytrzyma zimy na balkonie, prawda? Czy ktoś ma doświadczenie w otulaniu takich róż na zimę?

 Tak pluskadełko wygląda w nocy ze świeczkami.

Na balkonie "kot odwrócił kota ogonem" i miło sobie spędza czas razem z panią. Zjadłam na powietrzu obiad, wypiłam kawkę, a teraz siedzę w moim czytelniczym kąciku i pochłania mnie lektura (z przerwą na zaglądnięcie do komputera).



Tu mój dzisiejszy obiad (50 g makaronu z ciemnej mąki, 3 suszone pomidory, łyżka oliwy, oregano z ogródka i parmezan) oraz cudowny, schłodzony deser - czereśnie!

2 komentarze:

  1. swietna fontanna,choc mala,ale zawsze troche ochlody da,a balkon pieknie przystrojony i nawet kacik czytelniczy sie znalazl...zazdroszcze takiego duzego balkonu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka mała oranżeria zaczyna powstawać; będzie miło wieczorami :)

    OdpowiedzUsuń