piątek, 1 czerwca 2012

Radosne dekoracje

Niedawno stałam się szczęśliwą posiadaczką książki, która z pewnością jest pozycją niezbędną w biblioteczce wszystkich tildomaniaków i pasjonatów szycia. "Radosne dekoracje" zostały przetłumaczone z norweskiego, poza tłumaczeniem nic w formacie książki nie zostało zmienione, więc mamy te same fotki i możemy cieszyć nimi oczęta :D Wiem, ze jest kilka innych pozycji z tej serii i już ostrzę sobie na nie zęby. Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić, to jakość papieru. Kurczę, książka z tak pięknymi ilustracjami sporo straciła, gdy została wydana na dobrej jakości, ale niestety matowym papierze. Chyba wolałabym dopłacić parę groszy i mieć luksusowe wydanie. Ale trudno, nie ma co płakać, tak czy inaczej to super książka do oglądania, przeglądania, inspirowania się, czytania i planowania naszych przyszłych rękodziełek. A jest ich tam sporo, bo chyba około 50 projektów. Wszystkie dokładnie opisane, z wykrojami. Cosik z tej książki już udało mi się uszyć, postaram się pokazać jutro.

Dla zainteresowanych - książka kosztuje ok 36 zł, wydało ją wydawnictwo Buchmann.

Jutro wrzucę też cudny prezent, jaki dostałam od Marty z bloga Dziergadełka Marty. I dzięki Marcie mam tez już upragnioną plastikową maciupką igłę. Samolotowa inauguracja już za kilka dni. Myślicie, że mnie nie wyrzucą z haftem z samolotu? W locie to chyba nie? ;D



2 komentarze:

  1. Witaj na Bloggerze!
    Życzę powodzenia w blogowaniu!

    (A bloga obserwować będę!)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj przypomniałaś mi że też zakupiłam tą książkę i zrobiłam skrzydła , a plany miałam na więcej ...

    OdpowiedzUsuń