sobota, 11 sierpnia 2012

Korsykański UFOk

Powiem tak: gdyby nie to, że zobowiązałam się do skończenia tego obrazka do 15 sierpnia, to dawno wyleciałby przez okno. Ale że się zobowiązałam, to siedzę, oglądam filmy i powoli dłubię przy dźwiękach remontu dobiegającego z mieszkania sąsiadów:/ Wiecie, co mi się marzy? Domek, nawet najmniejszy z niedużym ogrodem i brak jakichkolwiek ludzi pod podłogą i za ścianą://// W każdym razie poniżej raport z postępów prac przy UFOKu. Zgłaszajcie swoje terminy TUTAJ skończenia tego, co macie nieskończone od dawna, bo takie zobowiązanie się na piśmie doskonale motywuje.

2 komentarze:

  1. Ja się boję zobowiązań. Pod przymusem i na siłę nic mi nie wychodzi. ;-) Ale myślę ostatnio o wyciągnięciu mojego ufoka Wioski francuskiej. na pewno od razu tego nie skończę, jednak parę xxx wypadałoby postawić. Od roku nad tym obrazkiem nie pracowałam.

    OdpowiedzUsuń