poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Prawie gotowe

15 sierpnia zbliża się nieubłaganie, więc pokazuję postępy prac nad korsykańską wioską. Stan z wczoraj wieczorem, fotka robiona na kolanie koło północy. Dziś rano całość uprałam i pewnie teraz spokojnie schnie, wieczorem dorobię tylko backstitche i będzie gotowe.
Nieźle mnie ten bat nad głową w postaci zobowiązania się do skończenia obrazka do środy zmobilizował do działania. I gdy dziś rano patrzyłam na uprane dzieło, na piękne maki kwitnące na dole obrazka, to... byłam zadowolona, ze udało mi się skończyć. Inaczej pewnie przeleżałby w szufladzie kolejne miesiące albo i lata. Oczywiście pokażę wszystko, gdy będzie już wyprasowane i skończone na 100%.

4 komentarze:

  1. Brawo! A sam obrazek? jak to Clayton.;-) Wpadłam już po uszy!

    OdpowiedzUsuń
  2. juz teraz wyglada slicznie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy akcesoria do decoupage są drogie(farby akrylowe, lakiery do spękań,lakiery,itp.)?

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę zapiera dech w piersiach , jestem pełna podziwu.

    OdpowiedzUsuń