czwartek, 16 sierpnia 2012

Zaczynam myśleć o maju

Haftu z muffinkami nie porzuciłam. Wróciłam do niego wczoraj i coś tam się powoli wyłania, smakowicie się robi, nie ma co. Mam ambitny zamiar sprawić swoją czarodziejską igłą, aby na kanwie pojawiała się przynajmniej jedna muffinka na tydzień. Myślę, że to jest do zrobienia.


I z cyklu - UFOKi... Ponieważ całkiem dobrze poszło mi z poprzednim zobowiązaniem, dziś wyciągnęłam z samego dna pudła z kanwami obraz, o którym pisałam TUTAJ. Spójrzcie na datę, był 2008 rok, mamy 2012, a obraz wciąż leży:/ To "Majowe słońce" Mehoffera, oryginał wisi w Muzeum Narodowym w Warszawie i jest chyba jednym z moich ulubionych obrazów. Gdzieś tam na tej kanwie kiedyś się pomyliłam, to raz. Dwa - całość rozpoczęta została na polskiej aidzie 10 - ja już tej kanwy nawet nie kupuję, teraz im drobniejszy splot, tym lepiej i ładniejsze obrazki wg mnie wychodzą. Ale wtedy ciężko było kupić cokolwiek innego, w Uniwersamie na Grochowie mieli tylko tę aidę 10, to się brało, kosztowała całe 19 zł za metr. I sama nie wiem - brać się za tego UFOKa czy nie? Chyba się wezmę. I wstępnie termin ukończenia to koniec października. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Na razie muszę całość rozprasować, wypruć błędy, pokratkować, a co najważniejsze, znaleźć w segregatorach "Hafty polskie" z tym wzorem i powyciągać starą i nową Ariadnę (bo to Ariadną było zaczęte), posprawdzać numery, dokupić, co trzeba itd. A oto moje wymiętolone wyzwanie. Dam radę, jak myślicie?

6 komentarzy:

  1. Ale, Aniu dałaś czadu!!!! Maj nie dawno minął, a ty znówóż myslisz o maju :):):)
    Co tu Ci poradzić. Ja bym dalej nie haftowała tego obrazku, bo 1-jest na kanwie 10ct (też już nie używam jej, wygląda mi nieładnie), 2- jest z błędami i jak rozprujesz błędy to Ci jeszcze bardziej zmaleje, a po 3 jest jeszcze mało wyhaftowany. I jeżeli bardzo bardzo go lubisz to kup kanwę, która Ci się podoba i nicie jakie lubisz (na drobniejsze kanwie mniej ich zużyjesz niż na 10ct) i zacznij od nowa pełna energii, zapału :):)
    Ale to tylko moje zdanie, wcale nie musisz się do niego stosować :):)
    POwodzenie w wyborze i czekamy na dalsze kroki :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja bym kończyła :)
    Taki ewenement hafciarski z tego będzie.
    Bo która z nas coś na 10 teraz wyszywa! ;)
    To jest dopiero wyzwanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę kończyła, będę. Swego czasu wyszywałam tylko na 10 i te duże obrazy, po upraniu i rozprasowaniu oraz oprawieniu wyglądają naprawdę fajnie, jak malowane. Wczoraj wyprułam błędy na tym obrazku, nie bylo tego wcale dużo, dziś zaczynam działać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mozesz juz zaktualizowac zdjecie mojego kalendarza, koleny kot, grudniowy juz skonczony:) Myslalam, ze sama zauwazysz na moim blogu:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłaś w pasmanterii pod dworcem? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłam jeszcze, za późno z pracy wychodziłam, może next week się uda:/

      Usuń