poniedziałek, 5 listopada 2012

Bombki mojej mamy

Dziś pokażę nie swoje dokonania, ale coś cudnego, co wychodzi spod rąk mojej mamy:) To bombki tworzone techniką Temari, czyli owijaniu nićmi różnych kształtów. Mama podłapała tę metodę od swoich koleżanek z kółka robótkowego, zaś te panie przywiozły wiedzę z warsztatów artystycznych w Ustroniu.
Wychodzi to naprawdę rewelacyjnie, chociaż jak mówi mama, trzeba trochę ponawijać. Tata zaś śmieje się, że siedzi sobie, coś ogląda i w tle słyszy tylko monotonne szuranie nici gdy mamine bombki powstają :)))) Oto niektóre dzieła, nieskończone jeszcze:





14 komentarzy:

  1. piękne! już kiedyś widziała tę metodę, ale te bombki są przepiękne! brawa dla Mamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne!
    a propos mam i bombek - moja też ostatnio wzięła się za produkcję - powstało już 8 wstążkowych bombek

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne! Brawa dla mamy! Bardzo ciekawa technika!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite są te bombeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Proszę przekazać mamie, że bombki są cudowne i bardzo żałuje, że nie zamieściłam tej techniki w mojej pracy mgr. Nic na temat tej techniki nie znalazłam w sieci i pierwszy raz widzę ją na oczy, ale jest piękna!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. sliczne, a moze maly tutorial?
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie ekstra! Gratulacje i wyrazy uznania dla mamy!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda to bardzo ciekawie i ładnie :)) Interesująca technika, jeszcze takiej nie znałam, troche trzeba ponawijać.
    Ale jaki efekt !!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bombki śliczne - gratulacje dla mamy :)
    Nawijanie jak nawijanie, ale te wzorki na tym nawijanym to dopiero sztuka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie ładne!
    Zdolną masz Mamę!

    OdpowiedzUsuń