wtorek, 6 listopada 2012

Wyłania się zimowa uliczka

Ha, jestem dokładnie w połowie wyszywania zimowej uliczki Vervaco! Cały wzór zawiera 21 kolorów, ja właśnie wyszywam jedenasty z nich i zarys obrazka już ładnie wychodzi z kanwy. Byłoby pewnie szybciej, ale pewna niedobra kobieta o imieniu Stella pokazała mi coś skandynawskiego i kolorowego, co mnie na chwilę oderwało od tej zimowej scenerii.
No niestety, to nie wszystko - sprzątając szafkę z przydasiami znalazłam kolejnego UFOka, w jakiego zamienił się obrazek Dimensions. To także zimowa uliczka, padający śnieg, wszystko to, co uwielbiam i mogłabym wyszyć każdy obrazek w tym stylu. Jednak moje Dimensions zostało rzucone w kat, gdy pomysliłam się w nim kilka razy, nie słyszałam wtedy sierota o rysowaniu linii pomocniczych na kanwie, dodatkowo sporo zabawy miałam z rozplątaniem kłębów nici, jakie firma D. dodaje do swoich zestawów. No i obrazek trafił do reklamówki z Almy i sobie grzecznie leży czekając na mój lepszy humor.

18 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś mi moja klawiatura babole strzela ...
    Uwielbiam właśnie takie klimaty , świąteczne ..
    Super uliczka się wylania , mam pytanie masz może jakąś rozpiskę kolorów Vervaco czy sama dobierasz kolory ..
    Drugi obrazek tak piękny że szkoda że czekał tak długo na ukończenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiolu, Vervaco mam w zestawie od razu z muliną, wiec nie bawię się w dobieranie kolorów:)

      Usuń
  3. Widzę, że nie tylko ja lubię wyszywać kolorami :-)
    A Twój ufok powinien natychmiast zostać zakończony. Za ładny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam innych technik wyszywania, ale dla mnie kolorami to najszybszy sposób. I najwięcej frajdy mi sprawia:)

      Usuń
    2. Najważniejsze, że Tobie frajdę sprawia te sposób i już :-)

      Usuń
  4. Zimowe uliczki są śliczne. Też lubię takie klimaty. Mam już wydrukowanych kilka podobnych zimowych obrazków, ale jakoś żadnego jeszcze nie popełniłam. A tak bardzo mi się podobają...

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny obrazek będzie :-) Ja też miałam kłopoty z nitkami w zestawach, więc zaczęłam nawijać na bobinki (tak jak resztę swoich mulin), zapisuję numer/symbol i przynajmniej nie plączą się te nitki. Teraz w tych nowych zestawach DIM-owych nie ma przynajmniej problemów z identyfikacją kolorów, bo wklejają nitki w paski z kolorami. Jedyny minus jest taki, że końcówki trzeba odcinać, bo nitki wyciąga się z przyklejonym papierem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, właśnie w szoku byłam, gdy się dowiedziałam, że DIM teraz od razu oznacza swoje nici. Bo ten powyższy obrazek rozgrzebany miał dwa kłębowiska nici w zestawie - posortowanie, rozplątanie, wreszcie oznakowanie symbolami zajęło mi trochę czasu.

      Usuń
    2. A tak, też miałam w takiej postaci nici do kalendarza adwentowego. Ale cóż poradzić: trzeba przysiąść, posortować, pooznaczać, a potem to już tylko przyjemność :-)

      Usuń
  6. Już mi się podoba ten obrazek, nawet taki nie skończony. A ten drugi koniecznie musisz kiedyś zrobić, jest za ładny, żeby się marnował w reklamówce.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obrazek niesamowity , podziwiam bo projekty dimensiona sa niezwykle pracochłonne , ja jednego a nawet 2 jeszcze nie skonczyłam... a obrazek juz jes piękny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślicznie wyłania się ten zimowy obrazek:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pieknie zaczyna wyglądać :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie fajne! Bardzo świąteczny obrazek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny świąteczny obrazek się zapowiada!!! Dimka też koniecznie dokończ bo też śliczny :)

    OdpowiedzUsuń