czwartek, 13 grudnia 2012

Siedmiu wspaniałych


Una z bloga "Hedonizm i eskapizm" otagowała mnie w zabawie, której sobie nie odmówię, chociaż z reguły nie lubie takich wyliczanek. Dzisiejszy temat dotyczy jednak... tych wyśnionych, wymarzonych panów.


Zaraz wybiorę kilka osób do udzielenia odpowiedzi na temat ich 7 wspaniałych, ale najpierw zasady zabawy:

1. Wymieniamy 7 waszym zdaniem naj naj panów, nie gra roli, czy cenicie ich za piękną buźkę, czy też za jakieś inne przymioty, grunt, żeby Wam się podobał

2. Uzasadniamy przynajmniej jeden wybór, dlaczego ten, a nie inny pan. W miarę możliwości wstawiamy fotkę albo filmik.

3. Napisz, w jakiej kolejności tworzysz swoją listę Wspaniałych

4. Otaguj przynajmniej jedną osobę.

To lecimy.

Mój absolutnie number one pan nie jest ani jakims super przystojniakiem, nie ma tez powalającego głosu, ale gra tak, że zawsze mam ciarki na plecach i wiem, że gdybysmy poszli na piwo, to na piwie by się nie skończyło, hi hi. Kupuję go w każdej roli, nawet gdyby zagrał słup telegraficzny, to ja na bilet do kina i tak kasę wydam. Do tego to piekielnie inteligentna bestia, po japońsku liczyć umie, sam reżyseruje, nic tylko się zachwycać. Przed Państwem... EDWARD NORTON!!!! (oklaski!)



nr 2 Jeff Buckley nieżyjący od dawna piosenkarz, jego głos zawsze wprowadza mnie w dziwny nastrój. To w coverze piosenki Cohena - "Hallelujah", posłuchajcie koniecznie


nr 3 Keanu Reeves w Matrixie. Keanu to ciacho, nikt nie powie, że nie. W dodatku lubi Polskę i co roku jest na festiwalu Camerimage, gdzie można z nim pogadać :DDD Nie jest genialnym aktorem, właściwie nie jest nawet dobrym aktorem, ale w Matrixie mogę go oglądać często.

nr 4 Laurent Hilaire - francuski tancerz baletowy, już niestety na emeryturze. Tu w doskonałej roli w Carmen.


nr 5 postacie Spartacusa i Krixusa z "Spartacus. Blood and Sand". Obaj panowie maja u mnie 10/10 za charyzmę, siłę, oddanie swoim kobietom i to coś, co sprawia, że są ciastkowaci. Aż żal, że Andy Withfield odszedł ponad rok temu:(((


nr 6 Mój Edek. Kto wie coś o Edku, ten wie, a kto nie wie, to się pewnie dowie o ile moje plany się zrealizują (wiem, brzmi tajemniczo). Edek świetnie gotuje i jest facetem z jajami, zawsze można na niego liczyć. Do tego dokarmia ptaki, dba o kobietę i jest debeściakiem :DDDD

nr 7 Bolesław Chrobry z powieści Elżbiety Cherezińskiej "Gra w kości, którą serdecznie polecam każdemu. Sprytny, facet z krwi i kości, doskonały dyplomata, wie, czego chce i dąży do tego prawie tak samo, jak ja do swoich celów.

A do zabawy zapraszam:

Stellę
Strelicję
Jasmin
Efkę
Gackową
Feministkę od kuchni

7 komentarzy:

  1. Bolek Chrobry, no no... ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozpietosc niesamowita ;) Zabawa super ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Edward na pierwszym miejscu, przybij piąteczkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, tak, aż się rozmarzyłam ;)

      Usuń
  4. Dziękuję za zaproszenie do zabawy. Po weekendzie przedstawię swoich siedmiu wspaniałych :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mateczkomojakochana!
    Dziękuje za zaproszenie do zabawy :) Będę cały weekend myśleć o mężczyznach, których mogłabym wyróżnić. Tylko skąd ja ich aż tylu wytrzasnę xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za zaproszenie, trochę mi zajęło wybranie tych naj, naj, ale już są ;)

    OdpowiedzUsuń