sobota, 29 grudnia 2012

Zaległe "kundelki"

Leżę właśnie pod kocem, umilam sobie czas zajadaniem "Kasztanków" i czytaniem ebooków, które zassałam z mojej ukochanej księgarni ebookowej, z Woblinka (przy tym tempie zakupów awansuję na ich najlepszą klientkę, hi hi). W ogóle powiem Wam, że kocham ebooki, bez wychodzenia z domu ściągam sobie próbne rozdziały, buszuję wśród wirtualnych półek pełnych smakowitych książek, a jak mi się coś spodoba, to kilka kliknięć, minuta na płatność i mam już książkę na czytniku. Dzięki temu znacznie poprawiam statystyki czytelnictwa w Polsce, bo według moich wyliczeń czytam około 7-9 książek na miesiąc :D

I skoro już przy tematyce ebooków jesteśmy, to śpieszę pokazać zaległe fotki. To etui na "kundelki", które wysłałam do Kociego Świata na ich charytatywny kiermasz. Mam nadzieję, że się sprzedały i dzięki nim ani koty ani kundelki w Kocim Świecie nie marzną, ani też czyjeś czytnikowe, elektroniczne "kundelki" się nie zawieszają, bo te filcowe etui znakomicie zabezpieczają czytniki przed mrozem :D







6 komentarzy:

  1. Są świetne! Jaka feeria kolorów!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne!
    I w szczytnym celu wykonane!
    Tym bardziej gratuluję i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sliczna kocia rodzinka bedzie swietnymi ocieplaczami...

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł, a kolory idealne na szarugę za oknem!

    OdpowiedzUsuń