wtorek, 29 stycznia 2013

Na lnie malowane

Miałam kawalątek lnu. Nieduży, taki, z którego niewiele da się zrobić. Zatem z całkiem sporego wzoru z DFEA wyodrębniłam małą część, dosłownie 45 na 45 krzyżyków, podobierałam sobie na oko kolory, bo w oryginale barwy tej cudnej damy były zupełnie inne i oto jest...

12 komentarzy:

  1. Uwielbiam obrazki na lnie a ten juz wyglada pieknie , chyba wiem który to wzór czekam na wiecej , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie wygląda :) Raz wyszywałam na lnie, ale to było w czwartej klasie podstawówki na technice (mieliśmy zrobić okładkę na zeszyć i potem wykrochmalić).

    OdpowiedzUsuń
  3. no pięknie wygląda ten obraz! a kopory świetnie dobrał:) pozdrawiam niebiesko :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, bardzo ślicznie Ci wyszło !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. przepieknie...bardzo urokliwy hafcik...

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam wzorki DEFA - Toile de lux .
    Śliczna ..

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny hafcik ^^ też uwielbiam wzory DFEA ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczny!! a na lnie to chyba każdy obrazek prezentuje się wyjątkowo!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny, na prawdę wykorzystałaś ten skrawek lnu doskonale!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. w sam raz do jakiegoś fajnego obrazka
    [pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń