niedziela, 6 stycznia 2013

Podkładka z konikiem Dala

Witajcie!


Dziękuję wszystkim osobom, które wspierały mnie w ostatnich dniach, dziękuję za wszystkie komentarze, smsy i inne dowody wsparcia.

Po południu będę się gościła u psiapsióły, a teraz lecę do kawiarni z lapkiem pod pachą, muszę popracować trochę, w domu się nie da, gdyż u moich debilnych sąsiadów od wczoraj trwa party na całego i mieszkanie mi się trzęsie :(((

A tu podkładka z konikiem Dala wyszytym według wzoru z "Cross Stitchera"na lnie. Przyszywania lamówki chyba nigdy nie polubię, w dodatku w środku, między ociepliną a spodnim materiałem została mi jakaś szpilka, której nie wypięłam przed doszyciem lamówki. Wymacałam ją dopiero na etapie ręcznego pikowania serduszek :D




21 komentarzy:

  1. Na kawę beze mnie? ;-(
    Konik cudny. I miałam w nim swój maly udział.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawka bez Ciebie koleżanko, to lipa straszna, ale dziś w Starbuniu tłum mimo święta. Jednak przez godzinkę udało mi się kawał roboty odwalić.

      Usuń
  2. Bardzo ładna podkładka,lubię takie czerwone kolory.Konik uroczo wygląda.
    Współczuje sąsiedztwa...można się bawić,ale bez przesady.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczna podkładka, a konik - przuroczy po prostu, śliczne ma kolorki i w ogóle sympatycznie wygląda :) Sąsiadów współczuję, żyć się nie chce jak sąsiad jest debilny, jak byłaś łaskawa to określić. Debilizm sąsiedzki przejawia się bardzo często właśnie w zachowaniu rozbitka na bezludnej wyspie, czyli nie liczeniu się z innymi. Podusiłabym chętnie takie gadziny własnoręcznie. żyć się tak nie da, to prawda. Zatruwanie życia sąsiadom-debilom doprowadzić może do ciężkiej choroby umysłowej, więc raczej nie polecam. A więc - wynieść się jak najdalej. Ale żeby nie mieć sąsiadów, to trzeba by wybudować dom na bezludziu, czyli z wykupionym dookoła terenem kilkuhektarowym. Żeby dym z sąsiedzkiego wypału jesiennych liści nie dolatywał i nie zatruwał całego domu (znam tę przyjemnosć z własnych doswiadczeń). Z drugiej strony - na takim odludziu nie czułabym się bezpiecznie... jak to pogodzić i sobie dogodzić...???? oto jest pytanie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Podkładka rewelacyjna!!!
    Konik niesamowicie uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Konik w gazetce nie podobał mi się tak bardzo jak na Twojej podkładce! Pięknie wykonana praca! A jakie kolory! Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna podkładka, śliczny haft:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, piękna robota. Jak zawsze. Może szpilkę uda się jakoś wyciągnąć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sliczna podkładka , pięknie by się prezentował ten motyw na poduszce , kolory i wzory idealnie dobrane , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale cudo! Pięknie wygląda!
    Konik bardzo mi się podoba - mam nawet w przygotowaniu kolczyki z takim motywem :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, jakie to piękne. Zrób może jakieś losowanie z nagrodami, to może chociaż sobie przez chwilę pomarzę, że mogę wygrać tę piękność

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie haftuję zielonego konika z tej serii :) Przepiękna wyszła Ci ta podkładka, podziwiam, oglądam i nie mogę się napatrzeć. Cudo :) Jeszcze trochę i w końcu się odważę, żeby usiąść do maszyny... Wstyd się przyznawać, ale do tej pory raczej tego unikałam. Motywujesz ;)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  12. Stworzyłaś prawdziwie cudowną podkładkę - kładłabym ją na środek stołu i patrzyła na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękna podkładka, zwłaszcza, że w moich kolorach.:)

    OdpowiedzUsuń
  14. no i szukaj igły w stogu siana;))))) to taka niespodzianka będzie:) konik wyszedł cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudo!

    Bardzo lubię Twoje koniki Dala. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale piekne!!! Sprzedajesz gdzies swoje prace??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boca, nie sprzedaję. Powstają w tak niewielkich ilościach, że najczęściej dostają je przyjaciele

      Usuń