piątek, 22 lutego 2013

Bądź moją gwiazdeczką

Bądź moją gwiazdeczką. W dodatku szytą ręcznie, jak w zamierzchłych czasach, gdy maszyny do szycia dopiero miały powstać. Uwielbiam szyć ręcznie. Co z tego, że zabiera to znacznie więcej czasu niż szycie maszynowe. Szyjąc w rękach mam wrażenie, że lepiej panuję nad tkaniną, uspokaja mnie to i daje mnóstwo satysfakcji. Dziś pokażę Wam, jak za pomocą nowoczesnych technologii i tradycyjnych metod zrobić coś ładnego.
Zaczynamy od nowoczensości. Zajrzyjcie na tę stronkę:
http://incompetech.com/graphpaper/
To generator form do patchworku, które można sobie wydrukować. Mamy tam i heksagony i romby, trójkąty i wszystko to, na bazie czego powstają patchworkowe bloki. Możemy sobie dowolnie regulować wymiary naszych figur, jeśli potrzebujemy heksagonu o krawędzi 2 cm, to nic trudnego. Program sam to poustawia, a następnie wygeneruje nam cała kartkę takich figur. Do na należy jedynie ich wycięcie. Ja wycięłam sobie elementy na patchworkową gwiazdkę:



Gdy elementy wycięte, można przejść do najmilszego etapu, czyli wyboru szmatek. To moje pudło z samymi tylko skrawkami:
I zaczynamy zabawę. Od razu piszę, że mój papier wydrukowałam na zwykłej kartce. Gdybym zrobiła to na freezer papierze, etap z przypinaniem form papierowych do tkaniny można by pominąć, bo freezer paper można po prostu przyprasować, co jest wygodniejsze, ale cóż:D No to przypinamy. Jak widzicie, możemy wykorzystać nawet maleńkie skrawki tkaniny, nic nie może się zmarnować, jak patchworkowa biblia nakazuje. Wybieramy takie skrawki, które są co najmniej 0,5 cm większe niż nasza papierowa forma.

Następnie podwijamy brzegi, jeden po drugim i fastrygujemy.
 Oto moje kawałki potraktowane fastrygą:
I zaczynamy prawdziwą zabawę. Zszywamy ręcznie, na okrętkę, wszystkie kawałeczki :DDD
I oto jest gotowa gwiazdka:

9 komentarzy:

  1. Pięknie wyszło. Bardzo żmudna robota, ale efekt końcowy super.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekna wiosenna gwiazdeczka:)
    Też tak mam że wszystko staram sie wykorzystać na maksa w moich poTworzeniach:)
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny kursik! Stronkę z generatorem form zapisałam, bo może się sprzydać! Jeszcze nie wiem czy kiedyś nie spróbuję patchworku, bo bardzo mi się podoba. Ja też wolałabym zszywać ręcznie, bo wtedy wydaje mi się, że zrobię to dokładniej :)
    Od freezer papieru na razie odpocznę :) Pewnie jak się kiedyś wezmę za niego to mi się wreszcie uda! Tobie wychodzi to rewelacyjnie! Idealne odbicie!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super kursik. Jak go obejrzałam to aż zapragnęłam tez coś takiego zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  5. Linki zapisałam, bo patchworkowe cuda bardzo mi się podobają, ale jak patrzę na te mikroskopijne skraweczki do przypinania, fastrygowania, zszywania, potem pikowania itd... masakra... Nie wiem, czy się zdobędę na tyle cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam, dla mnie to i tak niewykonalne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No, no! Ja się za to raczej nie wezmę, bo w przeciwieństwie do ciebie nie cierpię szyć ręcznie, a stwierdziłam to po zszyciu wielkanocnych kurczaków.;) Ale chętnie będę oglądać twoje kolejne próby.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. I like it! Na maszynie czuje się mocno niepewnie (wszelkie zakręty nadal biorę "ręcznie" :>)... to coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz cierpliwość nie lada :)))

    OdpowiedzUsuń