wtorek, 12 marca 2013

Pomocnicy

Nic nie robię poza pisaniem. Wszystkie hafty chwilowo poszły w kąt, ale wiem, że tęsknicie, więc na szybko postanowiłam naskrobać post o moich pomagajkach, bez których wyszywanie byłoby znacznie trudniejsze. Na pierwszy rzut idą karty kolorów. Rany, jak ja kiedyś marzyłam o oryginalnej karcie kolorów DMC. W końcu taką sobie kupiłam, pamiętam, że jechałam po nią samochodem z ręką w gipsie zaraz po tym, jak zadzwonili z pasmanterii, że była dostawa i je mają.

Tak wyglądają kolorki w karcie DMC:

A to już karta Anchora:
Od niedawna mam w domu oryginalną kartę naszej polskiej Ariadny, ale wolę Wam pokazać taką, którą dawno temu robiłam samodzielnie. Miałam niesamowita frajdę po każdorazowym przyjściu z pasmanterii gdy obcinałam po kawałku muliny i naklejałam pracowicie na kartkach. Kartki są trzy, bo kiedyś numeracja Ariadny obejmowała numery od żółto-czerwonych numerków 400+, poprzez zielone pięćsetki, aż do brązowych i szarych 600+.

A to gadżet, który uwielbiam. Tablica magnetyczna na specjalnym stojaczku i znacznik magnetyczny. Przy większych wzorach wprost niezastąpione!

12 komentarzy:

  1. Bardzo profesjonalny warsztat! Wręcz zazdroszczę.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To rzeczywiście świetni pomocnicy! Niedawno też zaczęłam się zastanawiać nad kupnem karty kolorów DMC (bo tych głównie używam) i tabliczki ze znacznikiem. Im więcej haftuję, tym bardziej dostrzegam potrzebę posiadania takich pomocy "naukowych".

    OdpowiedzUsuń
  3. Tabliczkę magnetyczną posiadam - bez znacznika, ale tez sobie bardzo chwalę. O karcie kolorów DMC wciąż marzę :)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka profesja! Taka tablica i znacznik zapewne ułatwiaja prace, nie raz gubiłam sie w dużych wzorach. O karcie kolorów marzę od dawna mam nadzieję, ze kiedyś sie ziści;)
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obie karty kolorów posiadam, a także tablicę magnetyczną DMC od niedawna. Wszystko bardzo dobrze siś sprawdza.
    A taką bardzo podobną tablicę kolorów Ariadny też swego czasu robiłam sama. Tak samo, jak Ty, po zakupieniu nowego koloru od razu odcinałam kawałek i montowałam go w takim małym segregatorku.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam karte kolorow od DMC, ale drukowana. Tylko taka byla w sklepie, ale tez sie przydaje:)
    A nie za daleko Ci do tej tablicy magnetycznej? Ja moja trzymam na kolanach i tak sobie mysle, ze jakbym ja miala daleko, to chyba caly czas bym sie do niej nachylala:P A moze po prostu wzrok mam za slaby, zeby byla dalej niz na kolanach?

    nie wiem co piszesz, ale powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne gadżety :)
    Taki znacznik to by mi się też przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pełen profesjonalizm! a farbę do włosów też by można wybrać na podstawie tych kolorów;)))))))))))) a co tam piszesz?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie można:) Chociaż ja od lat włosów nie tknęłam farbą, więc nie wiem. A piszę coś fajnego, jak już wydam, to się pochwalę;)

      Usuń
  9. Taki pomocnik to i by mi sie przydał ..

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję wyróżnienia o tu:

    http://unaweblog.blogspot.com/2013/03/creative-bloger-award-i-konkurs-u.html

    OdpowiedzUsuń
  11. z taką pomocą od razu lepiej się haftuje
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń