sobota, 30 marca 2013

Wesołych świąt!

I pozdrowienia z podróży, która tuż za mną. Kto zgadnie, gdzie byłam i co robiłam patrząc na te zdjęcia?

Budynek, który nazwałam Domem duchów, ależ dobry horror mógłby powstać w jego wnętrzach!




Tu obrazeczki informujące, która toaleta dla pań, a która dla panów. Wyszyte na lnie jedną nitką, półkrzyżykami.


A tu wystawa sklepu w stylu Cepelii.



Ceny niezbyt atrakcyjne dla twórców także i tam - ta poducha na polskie złote kosztuje jakieś 100 PLN.

4 komentarze:

  1. Uwielbiam takie mroczne budowle. Chętnie z każdym szczegółem bym je zwiedzała. A te dwie kopułki na górze są intrygujące. Zawsze jestem ciekawa jak tam jest :) Nie mam pojęcia gdzie byłaś :) Może jakaś Ukraina, po tych haftach w tym sklepie tak sobie myślę. Ale pewnie się mylę :)
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowych, wesołych i prawdziwie rodzinnych Świat ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Intrygujące! Zdradź szybciutko, gdzie to. Wesołych Świąt!:)

    OdpowiedzUsuń