wtorek, 28 maja 2013

Gazetka i dobre wieści

Nie mam ostatnio czasu ani blogować, ani zaglądać do Was, ani rękodzielić. Dużo się dobrego dzieje:) Aż boję się mówić cokolwiek, żeby nie zapeszać, ale... znalazłam wydawcę. Bardzo dobrego wydawcę, lepiej trafić nie mogłam:) I ksiącha jest już niemal w całości poprawiona zgodnie z uwagami "mojej" pani redaktor, zostały ostatnie zmiany, które muszę nanieść i... i jeszcze sobie poczekacie na to moje dzieło o sklepiku dla rękodzielniczo zakręconych, bo proces wydawniczy to nie takie hop-siup! Ja zaś zamiast osiąść na laurach piszę kontynuację, bo pokochałam ulicę Staromiejską i moich bohaterów i nie wypuszczę ich teraz spod klawiatury;)

A dziś dostałam prezent z UK od mojej przyjaciółki. Gazetkę:






11 komentarzy:

  1. To czekam z niecierpliwością na książkę i trzymam kciuki żeby wszystko ułożyło się pomyślnie.Pozdrawiam dorotanes

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na wiadomości o książce:) Piękna gazetka
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję!!!! Będą jakieś egzemplarze autorskie?;)) Owca jest rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję realizacji marzeń.... gazetka super.... zwłaszcza owca!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo się cieszę, że Twoja książka zostanie wydana! Gratuluję! Muszę koniecznie mieć egzemplarz z autografem autorki :)
    Gazetka bardzo fajna. Cudna ta owieczka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez przyłączam się do zachwytów nad skacząca owieczką na tamborku

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje! I niech Ci się dobrze kontynuacja pisze :)

    Zazdraszczam gazetki :p i też zachwycam się owieczką, a także okładką z biedronką :)

    OdpowiedzUsuń
  8. to ja pierwsza zapisuję się do przeczytania losów Twoich bohaterów=) fajna gazetka!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również gratuluję:) Zaglądam do siebie od dawna i z niecierpliwością czekam na książkę, która zapowiada się bardzo ciekawe 0 z tego, co o niej piszesz:) Może napiszesz jakiegoś posta o poszukiwaniu wydawcy? Mnie to czeka za jakieś kilka miesięcy...:) Albo wcześniej, zależy, jak się wyrobię z czasem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino, na książkę czeka wiele osób, w tym i ja:) A z wydawnictwami mi się udało jakoś w miarę bezproblemowo, tekst wysłałam chyba do siedmiu, z czego trzy odezwały się mniej więcej po miesiącu-dwóch. Ostatnia odpowiedź nadeszła, gdy miałam już podpisaną umowę z moim obecnym wydawcą, więc niektórzy musieli obejść się smakiem:)

      Usuń