czwartek, 30 maja 2013

Ważny apel

Niedawno ze skrzynki wyciągnęłam grubawą kopertę. W środku znalazłam tę oto broszkę, błyszczącą krwistą czerwienią przypinkę. I chociaż nie ma to nic wspólnego z rękodziełem, to uznałam, że się z Wami podzielę zdjęciami. Otóż ja, moja rodzina, wiele osób z grona przyjaciół jesteśmy od jakiegoś czasu w bazie dawców szpiku DKMS. Dla nas to powód do dumy, więc może ktoś czytając ten post zechce także zostać potencjalnym dawcą?

Więcej informacji wyczytacie ze strony fundacji DKMS, tam tez można się zarejestrować i poczekać, aż na adres korespondencyjny przyjdzie zestaw do pobrania próbki do badań. Pobranie próbki jest proste i trwa chwilę, specjalnym patyczkiem z wacikiem pocieramy wewnętrzną stronę policzka, pakujemy patyczek do koperty i odsyłamy. Próbka tkanek jest badana i zazwyczaj po kilku tygodniach jesteśmy już zapisani do Banku Szpiku. Decyzję o przystąpieniu tam podejmujcie jednak rozważnie, żeby nie wycofać się, gdy ktoś nas może kiedyś potrzebować:)


4 komentarze:

  1. Podziwiam Cię Aniu. Byłam na stronce i poczytałam.
    Ja się trochę boję tej narkozy przy pobraniu szpiku, bo krew to spokojnie mogłabym oddać. W czerwcu w moim mieście będzie organizowanie spotkanie, to pójdę i się dopytam jeszcze.
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiolu, wiem, że jest też i sposób bez narkozy, wcześniej podają jakiś lek szpikotwórczy, a później pobiera się po prostu krew bez narkozy. Podobno 80% pobrań to właśnie ta metoda. Poczytaj na stronie fundacji:) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Podziwiam was :)
    Ja niestety nie mogę być dawcą :(

    OdpowiedzUsuń
  3. ja już od dłuższego czasu myślę żeby się zarejestrować, jeszcze podobno można dostać niebieskie bransoletki, że zgadzasz się na bycie dawcą narządów po śmierci

    OdpowiedzUsuń