czwartek, 19 września 2013

"Powrót na Staromiejską"

Kochani, oto dowód, że gdy się bardzo czegoś chce i gdy się wkłada w coś maksymalnie dużo serca, to wszystko się może zdarzyć. Oto okładka, którą dostałam od mojego wydawcy (łał, jak to brzmi, mojego wydawcy:D), wydawnictwa "Nasza Księgarnia", z pozwoleniem pokazania jej tutaj. Okładka mojej pierwszej książki, która już w kwietniu będzie Was kusiła z księgarnianych półek. Czas chyba przedstawić jej głównych bohaterów?

Ona - Weronika Peterson. Kobitka dobiegająca trzydziestki, absolwentka wydziału tkaniny na sztokholmskim uniwersytecie artystycznym. Wraca do Polski i w starym zakładzie zegarmistrzowskim mieszczącym się przy ulicy Staromiejskiej zakłada sklepik z materiałami do rękodzieła - "Robótkowo". W wolnych chwilach zaprzyjaźnia się z mieszkańcami dzielnicy, szyje patchwork Dear Jane albo piecze szwedzkie ciasteczka w kształcie koników Dala.

On to Edward Zawiślak, nieco nieśmiały szef kuchni w Trattorii Cannelloni, którą prowadzi wspólnie z Robertem Popławskim, byłym tancerzem klasycznym. Romantyk trenujący boks i gotujący dania kuchni kalabryjskiej. Marzy o zdobyciu tytułu Knajpy Roku dla swojej restauracji, a w wolnych chwilach wymyśla smakowite arcydzieła kulinarne albo włóczy się po starówce ze starym canonem.

Znaczącą rolę w fabule odgrywa też bura kotka Pchełka, kaleka bez jednej łapki, przygarnięta przez Weronikę. Najbardziej lubi wylegiwać się na stosach tkanin patchworkowych, które poukładane są na kolorowych półkach w "Robótkowie". Jak widzicie, cwana z niej kocina, nawet na okładkę trafiła:D

Tu jak, czekacie wraz ze mną do kwietnia na książkę? ;)


16 komentarzy:

  1. Jacie kręcę, niesamowite, napisałaś książkę. To niezwykły sukces, jak tylko będę w Polsce to ją zakupię, przeczytam i się określę, ale z opisu-musi być niezła. Jeszcze raz gratuluję-piękna sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, a nie? Czekam z niecierpliwością - pamiętam fragment książki, który nam zaserwowałaś, podobał mi się.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. :-DDD Koniecznie przeczytam i mojej mamie podaruję :-) błagam, tylko o przypomnienie :-) Czytajac Twój dzisiejszy wpis, buzia sama mi się usmiechała, a co dopiero będzie, jak dorwę książkę? :-) Swoją droga, gratuluje i zazdroszczę! Mnie po głowie tyle opowieści chodzi,i chodzi, i chodzi, i... nic z tym nie robię... :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje!!!!! No i okładeczka śliczna.
    Jasne, że czekamy!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekamy z niecierpliwością!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. I ja również nie mogę się doczekać kwietnia :) Gratuluje.A okładka cudna-chciałoby się trafić na taką "Staromiejską"i pospacerować tymi brukowanymi uliczkami :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję! Okładka fajna, myślę że będzie się wyróżniać w księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wielkie gratulacje. Mam nadzieje, że uda mi się ja przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już nie mogę się doczekać! Fajni bohaterowie, wszyscy z jakąś pasją! A nawet kotka! Śliczna okładka.Jeszcze raz gratuluję!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu, moje gratulacje!!! Na pewno przeczytam! Pojawiaj sie u mnie i przypominaj mi o ksiazce swoja osobka i swoimi odwiedzinami! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja mam pytanko czy będzie można ją zakupić w jakiś inny sposób niż w księgarni??? Bo u mnie w Irlandii to jej napewno nie dostanę :( a i jeszcze z autografem byłoby super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, z pewnością książka będzie dostępna i w sprzedaży wysyłkowej w różnych księgarniach, wysyłających zagranicę. A o autografie porozmawiamy bliżej kwietnia, jednak dla chcącego nic trudnego ;)

      Usuń
  12. Dopiero w kwietniu ?? No, nie pozostało mi nic innego jak czekać :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pewnie że czekam! Gratuluje sukcesu!!!
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałam najpierw napisać, że czekam z niecierpliwością, ale jednak nie... cierpliwie czekam, bo z Twoich opisów wynika, że warto :-)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń