wtorek, 3 grudnia 2013

Skaczące renifery

Wracam do blogowania. Korzystając ze słodkiego nicnierobienia, wzięłam się za zaległości w robótkach, czytaniu i oglądaniu szwedzko-duńskich filmów. W ostatnim TWOCS był świetny wzór na renifery. Pozamieniałam kolory i postanowiłam wyszyć je tylko dwiema mulinami, czerwoną i białą. I tak sobie siedzę i dłubię, jeden średniej długości film to jeden renifer.


Mam też nowe świeczki YC. W tej chwili w całym mieszkaniu pachnie mi pierniczkowym zapachem - to Christmas Memories.
Długo szukałam fajnego klosza na palące się słoiczki ze świecami, dzięki klosikowi świeczka lepiej się rozpala, no i całośc wygląda jak mała lampka. Niestety, gust projektantów akcesoriów YC nieco rozmija się z moim, większość abażurów jest moim zdaniem strasznie kiczowata. Dlatego gdy w angielskim sklepi z rzeczami vintage znalazłam ten abażur ze starej kolekcji YC, od razu wiedziałam, że będzie mój. Kosztował całe 4 funty!



6 komentarzy:

  1. Świetne - ten efekt renifera w biało - czerwoną kratkę jest uroczy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super reniferki , . A i abażur oczywiście też ,
    Ładnie wygladaja dekoracje świąteczne czerwone , choc nie przepadam za tym kolorem ,,

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny hafcik! Reniferki są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny blog, będę Cię odwiedzać częściej :)

    OdpowiedzUsuń