czwartek, 27 marca 2014

I już mam :)

Książka o Robótkowie czyli sklepiku dla zakręconych rękodzielniczo już w najbliższą środę, 2 kwietnia, w księgarniach. A ja właśnie odebrałam z rąk listonosza egzemplarze autorskie. Ładne, pachnące i zadziwiająco grube, aż sama się dziwię, jak ja to zdołałam wszystko napisać;)

Chcecie wiedzieć, o czym będzie? Oto krótka notka z tylnej okładki. Jak widzicie, w "Powrocie na Staromiejską" nie zabraknie nie tylko sklepiku robótkowego, ale i patchworków, kołdry Dear Jane, którą moja bohaterka pracowicie szyje, haftu krzyżykowego, szycia i wszystkiego, co twórczo zakręcone osoby wyjątkowo cieszy.

Aha, zrobiłam sobie profil autorski na Facebooku, jeśli komuś spodoba się książka i będzie chciał mnie polubić, będzie mi bardzo miło :) Profil TUTAJ
rękodzieło, robótki, haft, ciekawa lektura, klimatyczna lektura, sklep z rękodziełem, sklepik robótkowy
rękodzieło, robótki, haft, ciekawa lektura, klimatyczna lektura, sklep z rękodziełem, sklepik robótkowy
rękodzieło, robótki, haft, ciekawa lektura, klimatyczna lektura, sklep z rękodziełem, sklepik robótkowy

26 komentarzy:

  1. Aniu, gratuluję z całych sił!:) Pamiętam fragment, który kiedyś zamieściłaś - zainteresował mnie! Czy planujesz jakiś konkurs na egzemplarz autorski czy mam w środę lecieć do Empiku?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie będę miała jakieś specjalne egzemplarze dla blogerek. Czekajcie cierpliwie :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka gruba! Ładnie wydana i na pewno ciekawa.
    Mam nadzieję, że dostanę egzemplarz i w końcu przeczytam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to w środę będę pierwsza w Empiku :-) Ogromnie jestem ciekawa tych robótkowych akcentów. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Empikach podobno już leżą na pólkach :D

      Usuń
  5. Świetna wiadomość. Bardzo chcę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, ale gruba! W środę koniecznie pędzę do Empiku!
    Aniu, serdecznie gratuluję wydania własnej książki!!! Jestem dumna, że Cię znam, choć wirtualnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam, mam, mam. Aniu gratuluję! To sukces! Wyobraź sobie, że kupiłam książkę nie do końca kojarząc kim jest jej autorka. Skusiło mnie to Robótkowo i patchworki. Po powrocie do domu wpisałam imię i nazwisko autorki i znalazłam Twój nowy profil na FB a stamtąd trafiłam tutaj! Niesamowite! Ja znam Cię z Internetu :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Aaaaaaa! Gratulacje!!!! Już się zapisałam na powiadomienie w mojej księgarni. Jak tylko się pojawi to polecę kupić :).

    OdpowiedzUsuń
  9. A jak ja mam kupić jak ja w Irlandii :( Czy istnieje jakaś forma zakupu zagranicą ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, przecież polskie księgarnie, np Merlin, wysyłają zagranicę. Poza tym wiem, ze polskie księgarnie w UK będą miały Staromiejską, więc może i w Irlandii coś sie znajdzie?

      Usuń
  10. No wreszcie moja ciekowość zostanie zaspokojona. Bo przecież nie chcialaś mi powiedzieć kiedy i gdzie "to' się stanie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi, a czy ja już wtedy wiedziałam, gdy się ostatni raz widziałyśmy, kiedy i gdzie to będzie? Musimy na kawę do Charliego isc znowu.

      Usuń
    2. Sernik z kajmakiem, omnomnom. Już nie przejeżdżam tamtędy, przeniesli mnie do BlueCity.

      Usuń
  11. Już mam! Już mam! Kupiłam dzisiaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania gdyby nie ty to bym nie wiedziała - ja książkomaniaczka która przyjmuje/zakupuje książki w każdej ilości muszę ten tytuł mieć!!!

      Usuń
  12. Nie zdążyłam jeszcze dotrzeć do połowy książki (czas, czas, czas! - ciągle go brakuje), a już czuję się zobowiązana podziękować Ci. We wrześniu ubiegłego roku przeprowadziliśmy się. Ciągle coś-tam majdrujemy przy tym naszym domostwie, ale na dobrą sprawę żadne pomieszczenie nie jest dokończone, nie mówiąc już o worach i pudłach, które wciąż czekają na rozpakowanie. Wczoraj zaczęłam czytać Twoją książkę i dostałam takiego kopniaka do działania, że nie mogę się doczekać, kiedy wrócę z pracy i zacznę porządkować kolejne rzeczy :-) Nawiasem mówiąc prawie spóźniłam się do pracy, bo chciałam z rana jeszcze ciutkę poczytać :-) Wkurzam się teraz, bo przede mną umowy, ustawy i inne takie, a tam Edek leży na werkowej kanapie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aga, dziękuję Ci za te słowa. Jeśli kiedykolwiek zabraknie mi weny, to sobie otworzę ten komentarz:) I jak Edek i kanapa, zszedł z niej już czy wciąż leży? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracowienkę z grubsza ogarnęłam - da się już przejść do biurka i okna ;-) Edek z kanapy zlazł, ale... no nie będę innym psuć niespodzianki, więc napiszę tylko, że z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy :-) Fascynującym było odnajdywanie w książce elementów z Twoich publikacji blogowych. No a kopytka... mmmm... pyszności ;-D Że nie wspomnę o ekscesach z następnych stron :-D No, no no... - droga koleżanko - tego się po Pani nie spodziewałam ;-D

      Usuń
  14. Witaj
    Od dwóch dni czytam Twoją książkę. Bardzo ciepła, bardzo ciekawa, taka swoja. Myślę, że każda dziewczyna, która coś "dłubie" znajdzie w Weronice kawałek siebie. Wprawdzie ja nie robię patchworków ale pod wpływem Twojej książki już przewertowałam internet żeby zdobyć o nich podstawowe wiadomości (czytanie książek przecież rozwija- no nie?). No oczywiście poznałam przy okazji całą historię Dear Jane.
    Gratuluję Ci napisania takiej ciekawej książki. Życzę Ci wielu czytelniczek. No i czekam na dalsze dzieje bohaterki.
    Umieściłam na swoim blogu króciutką wzmiankę na temat książki.
    http://biernasia4.blogspot.com/2014/05/pudeka-w-stylu-vintage-vintage-box.html
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, od razu mam motywację do dalszego pisania:)

      Usuń
  15. Czułam się zobowiązana wyjaśnić przyczynę ciszy na swoim blogu :-)
    http://aggaw.blogspot.com/2014/05/motywacja.html
    Dziękuję Ci i - nie będę ukrywać - czekam na ciąg dalszy, który z pewnością będzie równie motywujący :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oooo też się jakiś czas temu zastanawiałam dlaczego u Ciebie tak cicho, a tu taka nowina! Konieczne muszę nabyć i przeczytać Twoją książkę. Super, że znalazło się w niej coś o szyciu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aaaaa!! Dopiero się dowiedziałam!!! Gratuluje!!!!! :) I nie mogę się doczekać na swoje egzemplarze. :D

    OdpowiedzUsuń